Historia Buni – czyli co powinieneś wiedzieć zanim przygarniesz psa

bunia
Całe życie uważałem się za człowieka, który na temat zwierząt, a szczególnie psów wie dużo. Wystarczająco wiele by być przeciwnym posiadaniu psa. Pies to nie kot czy chomik. Pies ma duże potrzeby. Pies jest jak małe dziecko. Tak sobie myślałem. Sprawy potoczyły się jednak innaczej. Dostałem fotke słodkiego szczeniaczka, który szukał opiekunów. Zagrały emocje, lód pękł. Tak w naszym domu pojawiła się Bunia.
Pierwsze miesiące były wiadomo, kłopotliwe. Ciągłe posikiwanie po kątach, obgryzanie mebli, butów. Próby nauki chodzenia na smyczy, załatwiania się na dworze. W domu zaangażowali byli wszyscy. Piesek dostawał bardzo dużo miłości, uwagi, a także współczucia, jeżeli trzeba było go skarcić. Mówiliśmy nawet, że w przeciwieństwie do swojego rodzeństwa trafił naprawdę dobrze. Przecież tyle psów mieszka na dworze, jedzą resztki, nikt ich nie przytula.  I dokładnie w tym momencie, kiedy wydawało nam się, że postępujemy właściwie zaczęły się pierwsze problemy.
Bunia, pomimo ćwiczeń, za nic nie chciała przestać ciągnąć na smyczy. Zaraz po wyjściu z domu zaczynała się wyrywać, szarpać i obszczekiwać wszystko i wszystkich. Ruchu ulicznego oraz dzieci bała się za to panicznie. Jej negatywne zachowanie przybierało na sile. Atakowała rowerzystów, biegających. W domu zaczęła podgryzać nam stopy, podczas obiadu wymuszać dokarmianie. Mowa tu o 7 miesięcznym małym kilkukilowym szczeniaku. Jeśli tak wygląda początek to co jeszcze przed nami? Te myśli zaczęły krążyć mi po głowie. Piesek, który miał być członkiem rodziny i najlepszym przyjacielem poprzez swoje niezrównoważone zachowanie zaczął być coraz większym kłopotem.
Pewnej sobotniej nocy coś we mnie pękło. Po godzinnym pościgu za rozentuzjazmowanym psem powiedziałem stop. Zacząłem intensywnie szukać pomocy. Przypadek chciał, że kilka miesięcy wcześniej widziałem w TV pewnego człowieka, który z psami robił naprawdę wielkie rzeczy.
Człowiek, o którym wyżej pisałem to Cesar Millan, znany z National Geographic jako tytułowy „Zaklinacz psów”. Cesar oprócz programów telewizyjnych, swojego show, z którym jeździ po świecie napisał też kilka bardzo wartościowych książek. Na początek poszło jego pierwsze dzieło: „Zaklinacz psów – proste metody rozwiązywania problemów twojego psa”. Już po kilkunastu stronach stało się jasne. Wszystko co dotychczas robiliśmy, jak postępowaliśmy i traktowaliśmy naszą suczkę było błędne. Następnego dnia zacząłem wprowadzać w życie nowe zasady, a przede wszystkim zmieniać nasze zachowanie, które było głównym powodem problemów behawioralnych Buni. W swojej książce, a także programach Cesar porusza bardzo wiele kwesti, podaje przykłady psów, którym pomógł. Opisuje ludzkie błędy i konsekwencje z nich wynikające. Ja pozwolę sobie na sformułowanie najważniejszych zasad, jakich według Cesara powinni się trzymać posiadacze psów:
1.Pies to nie człowiek. Pies to przede wszystkim zwierzę, następnie jest to gatunek: Pies domowy (łac. Canis familiaris) . Dopiero na końcu jest to Azor, Rexio czy Bunia i związane z nią indywidualne cechy osobowości. Swoje czworonogi powinniśmy rozpatrywać w tej kolejności.
2.Sposób komunikacji, odbierania bodźców. Pies czerpie informację węsząc/odbierając wysyłaną energię, następnie poprzez wzrok. Na samych końcu jest słuch. Idąc tym tropem, w komunikacji z naszym pupilem najważniejsze są myśli, spokojny zrównoważony nastrój, siła woli. Następnie jest mowa ciała. Najmniejszą rolę odgrywają słowne komendy.
3.Wysiłek fizyczny, ćwiczenia, czułości. W tej kolejności, gdzie na wysiłek w zależności od poziomu energetycznego psa, powinno przypadać nawet i 50% czasu jaki spędzamy z psem. „Wybieganego”, zmęczonego psa łatwiej wprowadzić w stan spokojny, posłuszny. Takiego psa podczas ćwiczeń łatwiej kontrolować, skuteczniej koryguje się negatywne zachowania. Czułości na końcu tylko jako nagroda za aktywnie i owocnie spędzony czas i tylko w stanie spokojnym, posłusznym. Nigdy kiedy pies jest podekscytowany, poddenerwowany.
4.Dyscyplina oraz kontrola. Choć te słowa w czasach poprawności politycznej i bezstresowego wychowania mogą się niektórym źle kojarzyć, to jednak są to słowa klucze. By stworzyć zdrową relację człowiek-pies, a także po to, by wychować zrównoważonego psa potrzebna jest dyscyplina oraz kontrola psa w postaci korekty negatywnych zachowań i utrwalania pozytywnych. Nie od niedzieli, nie co drugi dzień. Codziennie i w każdym momencie. Bezzwłocznie. Timing odgrywa ważną rolę.
5.Przywództwo i dominacja. U wilków, od których wywodzą się psy bardzo istotną funkcję pełni przywódca stada. Od niego i jego decyzji zależy niejednokrotnie kwestia przetrwania. Człowiek decydując się na posiadanie psa, musi wziąć na siebie odpowiedzialność. Musi stać się dla psa przywódcą stada, liderem. Powinien potrafić ustalić zasady, wprowadzić granice i egzekwować to na każdym kroku. Jeżeli tego nie zrobi, pies zrobi to za niego, a jaki jest tego rezultat można zobaczyć choćby w wyżej wspomnianym „Zaklinaczu psów”.
W momencie kiedy piszę ten artykuł minęło już trzy miesiące odkąd zacząłem wprowadzać w życie nowe zasady. Przez ten czas zmieniło się bardzo wiele. Bunia nauczyła się chodzić przy nodze. Nie reaguje już na rowerzystów, ani na ludzi urawiających jogging. Nie wyrywa się, nie ciągnie. Spuszczona wolno nie odbiega daleko, raczej trzyma się nogi, przybiega na zawołanie. Podczas wspólnego joginggu nie wyprzedza bez pozwolenia. Jest rozluźniona, spokojna. Jej fobie bardzo straciły na intensywności. Pracujemy nad tym, by je całkowicie wyeliminować.
Podsumowanie
Posiadanie psa to duże wyzwanie i wielka odpowiedzialność. Podstawą zdrowej, pełnej wzajemnego szacunku, ale także miłości relacji między człowiekiem a psem jest zrozumienie psiej natury, psychiki oraz wynikających z tego potrzeb, które bardzo różnią się od naszych ludzkich. Psy do pełni szczęścia potrzebują konsekwentnego, stabilnego, zrównoważonego przywództwa, nie różowych kożuszków, prezencików czy nadmiaru uczuć. Tego czego im najbardziej potrzeba, nam ludziom często brakuje. Brak nam samodycypliny, konsekwencji, jesteśmy leniwi, egoistyczni, nie gotowi do poświęceń. Cesar twierdzi, iż psy nie zjawiają się w naszym życiu bez powodu. Według niego psy zjawiają się w naszym życiu po to by nas zmienić, zmienić na lepsze.
bunia 2

Like this article?

Share on facebook
Share on Facebook
Share on twitter
Share on Twitter
Share on linkedin
Share on Linkdin
Share on pinterest
Share on Pinterest

Leave a comment