Trading – pamiętnik inwestora cz.2

Trading

Witam! Minął już jakiś czas odkąd na łamach tego bloga opisałem moje piersze kroki na giełdzie. O tym jak się zaczęło i dlaczego w ogóle zainteresowałem się tym tematem możecie przeczytać w pierwszym wpisie z seri Trading – pamiętnik inwestora. W tym natomiast zaprezentuje Wam mój portfel inwestycyjny oraz opiszę co targa sercem początkującego inwestora. Zaczynamy! 

Portfel inwestycyjny - definicja

Według Wikipedii portfel inwestycyjny to zbiór finansowych (takich jak akcje i obligacje) i realnych (takich jak nieruchomości) aktywów inwestora, będących formą lokowania majątku. W praktyce podaję się wiele rodzajów portfeli inwestycyjnych i procentowy udział aktywów w nich się znajdujących. Ja dla przykładu podam jeden z szablonowych portfeli inwestycyjnych. Dzieli się on proporcjonalnie na nieruchomości, złoto, gotówkę oraz akcje. Różnorodność rodzajów aktywów zwie się potocznie ich dywersyfikacją. Ma ona na celu zmniejszenie ryzyka inwestycyjnego, gdyby któryś z nich z różnych powodów stracił na wartości. Poniżej przykładowy portfel w ujęciu procentowym zaczerpnięty z portalu www.independettrader.pl.

Podstawowy portfel inwestycyjny

Mój portfel inwestycyjny

Z powodów, których część opisałem już w pierwszej części z cyklu Trading — pamiętnik inwestora, mój portfel złożyłem nieco inaczej. Prezentowany portfel inwestycyjny zawiera tylko te aktywa, które dopiero w tym celu nabyłem, i którymi zamierzam w perspektywie czasu obracać. Dla przykładu nie umieściłem tam gotówki, gdyż ta będzie mi służyć tylko i wyłącznie do dokapitalizowania konta brokerskiego i kolejnych zakupów, jeżeli nadąży się okazja. Nieruchomości, nawet jeżeli takie w celach inwestycyjnych nabędę, też się tam nie znajdą. Prezentowany portfel inwestycyjny dotyczy tylko i wyłącznie mojego konta brokerskiego.

Moje aktywa, pod względem charakteru inwestycji można podzielić na:

Akcje — rynki wschodzące 62%. Tickery NGE.ARCA, PAK.ARCA, TUR.NASDAQ. Są to udziały w ETF, czyli funduszach pasywnie zarządzanych, dających mi ekspozycję na rynki krajów rozwijających się takich jak: Nigeria, Pakistan, Turcja, które według analiz są w tym momencie mocno niedowartościowane. Ta sytuacja sprawia, iż udziały te posiadają bardzo duży potencjał do wzrostów w przyszłości. Poza tym, co istotne, co roku wypłacana jest dywidenda.

Srebro 26%. TickerPSLV.ARCA. Jest to ETF Erica Sprotta, w 100% zabezpieczony fizycznym kruszcem. Biorąc pod uwagę goldsilver ratio, czyli relacje złota do srebra, śmiem twierdzić, iż jest to idealny moment na kupno srebra. Srebro jest w tym momencie, w relacji do złota po prostu tanie. Na dodatek, w wyniku masowego dodruku dolara, wzrost poziomu inflacji wydaje się niemalże nieunikniony, w trakcie którego, w przeszłości, zawsze na wartości zyskiwały metale szlachetne.

Surowce rolne 6%. Ticker: AST.WSE. Są to akcje ukraińskiego holdingu ASTARTA, produkującego w głównej mierze cukier, a także pszenicę oraz mleko. Słabe zainteresowanie inwestycjami w branże rolniczą sprawiło, iż wartość udziałów notowanej na warszawskiej giełdzie spółki osiągnęły ekstremalnie niskie ceny.

Surowce 6%. TickerUUUU.AMEX. W czasie zawirowań na rynkach finansowych, na wartości bardzo zyskują m.in. surowce. W moim portfelu miejsce znalazły udziały kanadyjskiej spółki wydobywającej uran — Energy Fuels Inc. Wyceny akcji, pomimo bardzo dobrych wyników osiąganych przez spółkę, osiągnęły bardzo niski poziom. Stało się to głównie za sprawą niskiego zainteresowania surowcami oraz brakiem zapowiadanej przez Donalda Trumpa protekcjonalistycznej polityki w sektorze energetycznym. Biorąc pod uwagę cykle migracji kapitału, sytuacja powinna się w następnym cyklu koniunkturalnym odwrócić.

Na poniższych grafikach widać ogólny oraz szczegółowy podział moich aktywów.

Portfel inwestycyjny ogólny
Portfel inwestycyjny ticker

Emocjonalne aspekty inwestowania

Wydawać się może, iż inwestowanie opiera się na chłodnej analizie, kalkulacji oraz zaplanowanej strategi. Nic bardziej mylnego. Pomimo ustalonych celów oraz planu działania inwestowaniu cały czas towarzyszą emocje, które zakłócają spokój i utrudniają kalkulowanie. Co gorsza, walczą o to, by mieć wpływ nie tylko na nastrój, ale na decyzje, co prawie zawsze źle się kończy. Jako przykład podam siebie. Pomimo jako takiej wiedzy oraz założenia, iż moje działania mają charakter długoterminowy, sprawdzam aplikację brokerską w zasadzie kilka razy dziennie. Na skutek ciągłych wahań cen widzę albo czerwone liczby, albo zielone. Wartość zamienia się w zysk lub stratę. Za każdym razem towarzyszy mi uczucie rozczarowania lub radości. Kiedy widzę trend wzrostowy, chciałbym dokupić więcej, lub żałuje, że nie zrobiłem tego wcześniej. Natomiast kiedy widzę trend spadkowy, żałuję, że w ogóle nabyłem te aktywa. Ciężko zachować chłodną głowę, a opisuję tutaj wahania wielkości najwyżej kilku procent w skali tygodnia, oraz fakt, iż nie są to oszczędności życia. Aspekt psychologiczny jest w procesie inwestowania bardzo istotny. Ciężko jest trzymać się w ryzach i nie dopuścić do tego by to emocję wzięły górę nad rozsądkiem. 

Podsumowanie

Minęło dopiero kilka tygodni mojej inwestycyjnej przygody, a ja już zebrałem dość spory worek doświadczeń. Mój zapas wiedzy także urósł w tym czasie. Człowiek najwięcej się uczy, kiedy sprawy idą już na poważnie, kiedy gra toczy się nie jak w eurobiznesie o zadrukowane kolorowe papierki, ale o ciężko zarobione, realne pieniądze.

Tak na marginesie, jak to w ogóle brzmi to całe inwestowanie. Moi znajomi w wolnym czasie łupią na konsoli w ciepłą jeszcze nową wersję Call of Duty, a ja głupi, nie dość, że pracuję za dwóch, to jeszcze tracę czas na jakieś bzdury o giełdzie czy finansowej wolności, mając nadzieję, że kiedyś może coś z tego wyjdzie. Myślę jednak, że żadnego z powyższych podejść do życia nie można określić mianem „słuszne” lub „lepsze” czy „gorsze”. Jeżeli cel, jaki sobie założymy, jest inny, różnić się będzie też droga, która do niego prowadzi.

Nam sam koniec chciałbym poprosić o Wasz feedback. Jestem świadom tego, iż tematyka nie jest spójna, blog nie jest i pewnie nigdy nie będzie „ekspercki”. Wiem również, co mnie bardzo cieszy, że jest parę osób, które regularnie tutaj zaglądają. Napiszcie mi proszę, czy ma to w ogóle sens. Mam na myśli to całe blogowanie. Będę wdzięczny:)

Wszelkie dane, materiały, informacje, obliczenia, analizy, artykuły, opracowania oraz opinie, poglądy, komentarze, wiadomości itp. znajdujące się na stronie www.osmydzientygodnia.pl nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej lub czynności doradztwa inwestycyjnego w rozumieniu §3 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz.U. 2005 nr 206 poz. 1715).

Like this article?

Share on facebook
Share on Facebook
Share on twitter
Share on Twitter
Share on linkedin
Share on Linkdin
Share on pinterest
Share on Pinterest

Leave a comment